Dzisiaj jest 15 grudnia 2017 r. Strefa XIV LO im. St. Staszica

Wybrane artykuły z wydań Staszic Kuriera

Kategoria Felietony.
Felietony: Od jabłka się zaczęło, na jabłku się skończy
Grzegorz Maros-Turek, dodano: 20 lutego 2014 r. w kategorii: Felietony

Jabłko w kulturze jest jednym z tych symboli, które zmieniły się przez lata. Najpierw kojarzyło się ono z rajskim owocem z Biblii, jednym z symboli pierwszego ludzkiego grzechu, później, dzięki historii o Isaacu Newtonie, który ponoć stworzył prawo powszechnego ciążenia, gdy owoc spadł mu na głowę, stało się symbolem nauki. W dzisiejszych czasach symbol jabłka najczęściej stosowany jest jednak jako logo elektroniczno-informatycznej firmy Apple. Jest to o tyle ciekawe, że zagadką jest, dlaczego założyciele - Steve Wozniak, Steve Jobs i Ronald Wayne - wybrali akurat nadgryzione jabłko. Najprawdopodobniej był to przypadek, jeden z pierwszych pomysłów, jaki mieli podczas tworzenia nazwy firmy, co pociągnęło za sobą również wygląd logo. Istnieje również wiele innych interesujących teorii związanych z, na przykład, biblijnym znaczeniem jabłka, jednak najciekawsza jest teoria mówiąca, że jest to hołd złożony Alanowi Turingowi. Ale dlaczego jemu? I dlaczego jabłko?

Alan Turing urodził się 23 czerwca 1912 roku w Londynie. Studiował matematykę w Cambridge, gdzie napisał pracę „O liczbach obliczalnych”, w której wprowadził ideę tzw. maszyny Turinga, czyli urządzenia, które wykonywało dane obliczenie (np. pierwiastkowanie czy dodawanie) na liczbach, które otrzymywało na wejściu. Później wymyślił uniwersalną maszynę Turinga, czyli wyżej wymienione urządzenie, które potrafiło wykonać dowolne obliczenie w zależności od instrukcji, jakie dostaje na początku. Jego praca została uznana za genialną, a on - ogłoszony jednym z najwybitniejszych matematyków.

W międzyczasie wybuchła II wojna światowa, podczas której powstał tzw. „front kryptologiczny”. W czasie wojny do przekazywania rozkazów wykorzystywano radio, lecz przekazy radiowe mogły być przechwytywane przez wrogów, dlatego alianci i państwa Osi stworzyły własne oddziały kryptologów, by łamać kody wroga i tworzyć własne. Po stronie nazistowskiej do kodowania używano maszyn Enigma, których kod był początkowo nie do złamania. Dlatego w Bletchley, miejscowości pod Londynem, powstało specjalne centrum łamania szyfrów, do którego trafił Alan Turing. Tam, dzięki pracom polskich matematyków: Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego, Turing zaprojektował bombę Turinga, będącą maszyną Turinga mającą na celu łamanie kodu Enigmy. Dzięki temu dokonaniu polskich i brytyjskich matematyków alianci byli w stanie podsłuchiwać rozkazy III Rzeszy.

Jednak nie wszyscy naziści używali Enigm. Hitler i jego najbliżsi dowódcy korzystali z maszyny Lorenza, urządzenia podobnego do Enigmy, lecz kilkukrotnie bardziej skomplikowanego. Bomby Turinga nie były w stanie złamać kodu maszyny Lorenza - wykonywały one za mało obliczeń, by dawać wyniki. Dlatego Turing, Max Newman i Tommy Flowers stworzyli projekt uniwersalnej maszyny Turinga.

Tak oto w grudniu 1943 odpalony został Colossus, pierwsza na świecie programowalna maszyna obliczeniowa, nazwana komputerem cyfrowym, którą później ulepszono oraz stworzono kilka kopii. Pierwszy komputer różnił się od poprzednich maszyn możliwością zaprogramowania obliczeń oraz zawrotną prędkością 2000 obliczeń na sekundę. Była to wtedy tak duża prędkość, że dziurkowany papier, na którym podawane były dane wejściowe i wyjściowe, czasami się zapalał. Sama maszyna była wielką na cały pokój szafą pełną tub próżniowych i lamp elektronowych. Podobno wytwarzała tyle ciepła, że suszono na niej pranie. Colossusowi udało się złamać kod Lorenza, co znacznie ułatwiło wojnę aliantom. Po wojnie, z powodu tajności projektu, bomby Turinga i Colossusy - było ich łącznie dziesięć - zostały zniszczone wraz z projektami.

Naukowiec po wojnie zajął się dalej pracą nad komputerami, dzięki czemu uznawany jest za ojca informatyki. Stworzył on wizję sztucznej inteligencji, czyli myślącego komputera, oraz test Turinga, mający sprawdzić, jak bardzo program komputerowy jest podobny do człowieka. Polega on na rozmowie komputera i człowieka, który nie wie, że rozmawia z komputerem. Jeśli człowiek po rozmowie będzie myślał, że rozmawiał z innym człowiekiem, a nie komputerem, wtedy program komputerowy można uznać za inteligentny. Turing stworzył też koncepcję „mięsnych maszyn”. Mówi ona, że człowiek jest tylko niezwykle zaawansowaną maszyną działającą według algorytmu, który, postawiony w identycznych warunkach, dokona identycznych rzeczy. 

Choć Turing został okrzyknięty jednym z największych matematyków i miał spory udział w II wojnie światowej, jego życie nie skończyło się szczęśliwie. Alan był homoseksualistą, co było tępione w powojennej Brytanii. Gdy w 1952 roku władze dowiedziały się o jego orientacji, został osądzony za naruszenie moralności publicznej i dostał od sądu wybór: mógł iść do więzienia albo zostać poddany terapii hormonalnej, polegającej na podaniu estrogenów. Matematyk wybrał terapię, która spowodowała u niego zmiany fizyczne i depresję. 7 czerwca 1954 Turing popełnił samobójstwo, nadgryzając jabłko nasączone cyjankiem.

Jak widać, powiązanie między Alanem Turingiem i logiem Apple jest dość pesymistyczne, jednak teoria mówiąca, że to powiązanie jest pierwotnym zamysłem założycieli korporacji jest raczej mało prawdopodobna. Niemniej warto czasem popatrzeć na nadgryzione jabłko nie jako na symbol firmy, a w ramach przypomnienia o wielkim matematyku, ojcu informatyki, jednym z bohaterów II wojny światowej i ofierze homofobii.

 


Powrót...

Wszystkie artykuły z kategorii Felietony.