Dzisiaj jest 18 października 2017 r. Strefa XIV LO im. St. Staszica

Wybrane artykuły z wydań Staszic Kuriera

Kategoria Historia Polski.
Historia Polski: Kapitan Zaruski
Paweł Hrynkiewicz, dodano: 20 czerwca 2014 r. w kategorii: Historia Polski

Wielu z nas ma swojego idola - człowieka, którym się inspiruje, którego podziwia. Często pragniemy też być tacy, jak on. Kim są nasi idole? Nie da się na to pytanie odpowiedzieć jednym słowem. Są to między innymi filozofowie, malarze, poeci, prozaicy, kompozytorzy, wojskowi, podróżnicy, gwiazdy wszelkiej maści, naukowcy i naprawdę wiele, wiele innych. Ostatnio jednak natknąłem się na naprawdę wyjątkową postać, poczytałem o niej trochę więcej i aż przetarłem oczy ze zdumienia, że nigdy wcześniej nie słyszałem o tym mężczyźnie. Kim on był, zapytacie. Nazywał się on Mariusz Zaruski, a przyporządkowanie go do którejś z tych kategorii byłoby dla niego niezwykle krzywdzące, bo był to człowiek niezwykle wszechstronny. Jego pasje i zawody można byłoby wymieniać naprawdę długo, na wstępie wspomnę więc tylko, że był generałem, założycielem TOPR, pionierem polskiego żeglarstwa, malarzem, poetą, prozaikiem. Całkiem sporo, prawda? A to jeszcze nie wszystko!

Zaruski urodził się w 1867 roku w Dumanowie niedaleko Kamieńca Podolskiego. Dzięki wychowaniu rodziców oparł się rusyfikacji. Od początku można było zauważyć u niego talenty literackie oraz plastyczne, a także zdolności przywódcze. W wieku gimnazjalnym Zaruski trafił pod opiekę stryja w Kamieńcu Podolskim, gdzie rozpoczął działalność konspiracyjną. Po zdaniu matury wyjechał na studia matematyczno-fizyczne w Odessie. Należy wspomnieć, że Odessa leży nad morzem, w którym Zaruski od razu się zakochał. Większość swojego wolnego czasu poświęcał na malowanie białych fal, a gdy nadeszły wakacje, zaciągnął się na statku jako wolontariusz. Zwiedził wtedy między innymi Syberię, Chiny, Egipt i Syrię.

Pomnik Kapitana Zaruskiego w porcie jachtowym w Gdyni, fot. Max Jabłecki

 

W 1894 roku Zaruski został oskarżony o działalność spiskową i zesłany do Archangielska, gdzie pracował jako robotnik portowy. Dokonał tam rzeczy prawie niemożliwej – wyjednał u gubernatora pozwolenie na pływanie. Na statku odznaczył się wyjątkową odwagą i zdolnościami żeglarskimi. Nie umknęło to uwadze Simona F. Smietanina, który zaproponował Zaruskiemu naukę w Szkole Morskiej. Warta wspomnienia jest historia o tym, jak nasz żeglarz dostał pozwolenie od gubernatora na rejs do Norwegii. Jako zapewnienie powrotu gubernator dostał… słowo honoru, którego Zaruski dotrzymał. Na zesłaniu rozwijał też inne talenty - zaczął swoją karierę literacką, tłumacząc teksty rosyjskiego poety Nadsona, a także pisząc własne.

           Po odbyciu kary Zaruski wrócił do Odessy, gdzie ożenił się z Izabellą Kietlińską. Niedługo potem państwo Zaruscy przenieśli się do Krakowa, gdzie Zaruski zaczął studiować na Akademii Sztuk Pięknych. Z powodu złego stanu zdrowia żony Zaruski wraz z nią przeniósł się do Zakopanego. Wydawać by się mogło, że Zakopane nie jest najlepszym miejscem dla żeglarza, ale Zaruski odnalazł tu swoją kolejną pasję – góry. Fascynacji Tatrami nie było końca, na nartach zdobył Kozi Wierch, a potem – Kozielec. W 1909 założył TOPR, którego został naczelnikiem. Przygodę z górami przerwał jednak wybuch wojny.

           Zaruski wraz z kompanami z TOPR-u wstąpił do legionów, a następnie zostało mu powierzone sformowanie 11 Pułku Ułanów. Podczas walki o Wilno wsławił się śmiałym atakiem na dworzec kolejowy, za co został odznaczony Virtuti Militari. Parokrotnie odznaczany jeszcze Krzyżem Walecznych, Zaruski skończył karierę na stopniu generała brygady, będąc też adiutantem prezydenta Wojciechowskiego.

           Po zakończeniu przygody z wojskiem Zaruski nie próżnował. Za cel postawił sobie pokazać Polakom, jak cenne jest morze - uważał je za źródło potęgi i bogactwa. W 1924 roku założył Yacht Klub Polski, a 3 lata później powierzono mu rolę sekretarza generalnego Komitetu Floty Narodowej. Jego działania w KFN szybko wydały plony – w 1929 ze składek został zakupiony „Dar Pomorza”.

Poza działaniami w Klubie i Komitecie Zaruski szkolił młodzież, głównie harcerzy. Uważał, że „w twardym trudzie żeglarskim hartują się charaktery". Na rejsy z młodzieżą wypływał „Zawiszą Czarnym”, którego był kapitanem. Jego podopieczni, mimo usilnych próśb Zaruskiego, nie tytułowali go kapitanem, tylko zwracali się „Panie Generale”. W sierpniu 1939 roku zwlekał z wyruszeniem w zaplanowany rejs, gdyż nie chciał opuszczać ojczyzny w potrzebie. Mimo swoich starań nie dostał przydziału wojskowego ze względu na podeszły wiek. Zaruski został aresztowany przez NKWD, zmarł w 1941, nie wytrzymując trudów więzienia.

Tak oto przedstawia się sylwetka gen. Mariusza Zaruskiego, wspaniałego Polaka, który może być wzorem do naśladowania dla każdego z nas.


Powrót...

Wszystkie artykuły z kategorii Historia Polski.