Dzisiaj jest 23 czerwca 2017 r. Strefa XIV LO im. St. Staszica

Wybrane artykuły z wydań Staszic Kuriera

Kategoria Wywiady.
Wywiady: Bal na sto par, a wśród nich...
Dionizy Marchewka, dodano: 29 lutego 2012 r. w kategorii: Wywiady

Tydzień temu odbył się w naszej szkole bal ostatkowy. Z pewnością wszyscy pamiętacie tę niezapomnianą, świetną zabawę, a ci, którzy się na nim nie pojawili, do tej pory żałują. Jedną z atrakcji na balu był wybór Króla i Królowej. Tytuły te zdobyli Axel Małysiak i Magdalena Kawka zwana Leną (dla przyjaciół). Obiecany wywiad z nimi przeprowadził Dionizy Marchewka.

SK: To Wy jesteście parą balu staszicowego. Byliście zdziwieni, że to Was wybrano?
A: Na początku nic nie podejrzewałem, chociaż w pewnym momencie zostaliśmy poproszeni o niewychodzenie z sali. Sądziłem, że chodzi o coś zupełnie innego.
L: Axel zażartował, że może zostaliśmy parą balu, ale wyśmiałam ten pomysł. Jeszcze dzień wcześniej poruszałam się o kuli z powodu skręcenia stopy i nie byłam pewna, czy w ogóle będę mogła przyjść. W dodatku moja sukienka nie chciała ze mną współpracować - pani profesor Macias musiała mnie ratować igłą i nitką.
A: Poza tym na wejściu usłyszałem, że wyglądam jak własny pradziadek. To, że nas wybrano było dla nas ogromnym zaskoczeniem.

Jak Wam się podobał sam bal - organizacja, muzyka, dodatkowe atrakcje?
L: Byłam zaskoczona, że tak wiele osób było w strojach z epoki. Szczególnie podziwiam dziewczyny w sukniach na stelażu, nie mam pojęcia jakim cudem w ogóle chodziły, nie mówiąc o tańcu! A gdy już o tym mowa, to bardzo podobał mi się walc przygotowany przez uczniów.
A: Całkiem ładnie udało nam się też zatańczyć poloneza, biorąc pod uwagę małe problemy techniczne i początkowe zamieszanie. Gratuluję Andrzejowi i Oli wygrania konkursu tanecznego, byli naprawdę świetni.

Czy lubicie imprezy w przebraniach? Jakieś bale maskowe? Taki oldschool?
L: Uwielbiam! Najpierw zawsze marudzę, że nie mam pomysłu na przebranie, ale lubię wcielać się w jakąś rolę. Ostatnio zaskoczyłam znajomych przychodząc w stroju punka – skóra, poszarpane dżinsy… zupełnie inaczej niż na co dzień.
A: No cóż… Ja to jednak jestem typowym matexem i ostatnio na bal przebierałem się w przedszkolu. Miałem wtedy strój muszkietera, więc trochę pokrewne. Ale chyba polubiłem tego typu imprezy.

Para balu staszicowego 2012
foto. Alek Małachowski

Byliście parą nie tylko na balu - jesteście nią w życiu prywatnym. Jak się poznaliście?
A: Jesteśmy jedną z tych słynnych pozwardoniowych par. Pani profesor Wanago jest całkiem niezłą swatką.
L: Poznaliśmy się w Zwardoniu dwa lata temu, ale właściwie zaczęliśmy się spotykać dopiero po roku. Jakoś nie było nam po drodze. A później sprawdziło się motto Sofizmatu: „Matma mnie kręci”. Zostałam wyrwana na twierdzenie cosinusów!
A: Oj tam, oj tam…

Hah, czyli to pani Wanago jest za to odpowiedzialna! Powinna być z siebie dumna (śmiech). Dobrze Wam razem?
A: Baaaaardzo… (maślane oczy Axela)
L: (śmiech) Nie sądziłam, że szalona chemiczka i ostrożny matematyk mogą się tak dobrze dogadywać.

Axel, w zeszłorocznych wyborach na prezydenta podobno zdobyłeś więcej głosów niż którykolwiek z oficjalnych kandydatów, mimo że nie kandydowałeś. Wiesz coś o tym, czy to prawda? Jak sądzisz, co miało wpływ na tak spektakularny sukces?
A: Nikt nigdy nie przeliczył głosów na mnie, były po prostu nieważne. Było ich bardzo dużo, jednak sądzę, że Asia zdobyła ich więcej. W akcji „Axelminator” nie brałem czynnego udziału. Jej efekt był dla mnie dużym zaskoczeniem.

Po aferze, którą Czytelnicy z pewnością pamiętają - lub nie, jeśli są w pierwszej klasie - objąłeś jednak urząd p.o. prezydenta. Jak Ci się rządziło? Lena, wspierałaś go?
L: Nie miałam okazji wspierać Axela w zamieszaniu z urzędem – zaczęliśmy się spotykać miesiąc później.
A: Samorząd, który zastałem sprawnie funkcjonował, nie chciałem zmieniać trybu ich pracy, skupiłem się więc na wykonywaniu obowiązków marszałka senatu.

Lena, chodzisz do Hoffmanowej, prawda? Jak Ci się tam podoba?
L: Przede wszystkim jest blisko do Staszica, zdarza nam się widywać na okienkach. A tak na serio: jest to bardzo wymagająca szkoła, dość dużo czasu poświęcam na naukę, zwłaszcza, że daleko mieszkam i dojazdy też sporo zajmują. Jednak jestem zadowolona ze swojego wyboru, poznałam tu fantastycznych ludzi. No i daje mi to szansę dostania się na wymarzone studia.

Axel, Lena przyszła z Tobą na bal. Odwiedzasz czasem IX LO, jeśli są tam jakieś wydarzenia kulturalne?
L: (śmiech).
A: Nie bardzo miałem okazję… Szkoła Leny kładzie duży nacisk na naukę, przez co rzadko odbywają się tam imprezy kulturalne. Często odwiedzam liceum Magdy mimo próby izolacji uczniów od osób z zewnątrz. Bawią się w okazywanie identyfikatorów, co nie sprawdza się w praktyce.
L: Ale dzielnie pomagał nam przy przygotowywaniu dekoracji studniówkowej!

Widzimy się w Zwardoniu w tym roku?
A: Bardzo byśmy chcieli, ale niestety w tym roku się nie wybierzemy.
L: Obowiązki dorosłości wzywają. Tegoroczne wakacje spędzę pracując.
A: Za to, jeśli się uda, wybierzemy się razem na rejs organizowany przez profesora Łochowskiego.

Do zobaczenia, dziękuję za rozmowę.
A i L: Dziękujemy.

Axelem MałysiakiemMagdaleną Kawką rozmawiał Dionizy Marchewka


Powrót...

Wszystkie artykuły z kategorii Wywiady.